zamknij reklamę

Sieniawa wygrywa z Brzozovią

Sieniawa wygrywa z Brzozovią
Na najważniejszy mecz sezonu trener Bednarczyk desygnował następującą jedenastkę:
Sokalski - Mleczko, H. Kędra, Cwynar, Bujacz (c) - Sawicki, Graboń, Tesznar, Nogaj - Barański, Herbut
Ławka rezerwowych: B. Hędrzak, Smoleń, Bryś, Banaś, Kot, Knap, Borek

Pierwsze kilka minut meczu było w miarę wyrównane, ale z każdą kolejną akcją to gospodarze zaczynali przejmować inicjatywę. Widać było, że Wisłok nie będzie grać na remis, który też nie byłby dla gospodarzy złym wynikiem. Pierwszy groźny strzał oddali w 14 minucie, a na prowadzenie mogli wyjść już 3 minuty później, ale jeden z napastników nie wykorzystał błędu naszej obrony i sytuacji sam na sam. Tym razem górą Sokalski. Chwilę później kontuzji doznał Nogaj i został zmieniony przez Smolenia. W 29 minucie znów okazja Sieniawy, ale strzał mija słupek. Kolejna dobra akcja już pięć minut później. Dośrodkowanie z prawego skrzydła i uderzenie z pierwszej piłki kolejny raz nie trafia w bramkę. Brzozovia nie potrafiła robić tego, co robi najlepiej, czyli utrzymywać się przy piłce i grać podaniami. Sieniawa grała ambitniej i więcej biegała. Zovia stworzyła sobie tylko jedną akcję w pierwszej odsłonie. Herbut dostał podanie za obrońców, minął bramkarza, ale nie miał jak uderzyć na bramkę, bo kąt był zbyt ostry. Wisłok od początku drugiej połowy ruszył do ataku. Pierwsza okazja już w 50 minucie, a w 59 Sokalski znów wygrywa pojedynek sam na sam. Chwilę później Grabonia zmienia Kot. W 66 minucie sędzia odgwizduje faul tuż przed linią naszej szesnastki. Precyzyjny strzał w okienko i stało się to co stać się musiało. Wisłok wychodzi na zasłużone prowadzenie. Knap zmienia Barańskiego, ale niemoc Zovii trwa. W 76 minucie Banaś wchodzi za ukaranego wcześniej żółtą kartką Mleczkę. Trzy minuty później gospodarze podwyższają prowadzenie. Sokalski odbija pierwszy strzał, ale przy drugim nie ma już szans. Próbujemy jeszcze coś stworzyć pod bramką rywali, ale stać nas tylko na strzał Kota z ostrego kąta w słupek. Do końca meczu obraz gry się nie zmienia i Wisłok, który wygrał siódmy mecz z rzędu może świętować. Natomiast nasza seria szesnastu meczów bez porażki została przerwana.

           Gratulujemy Wisłokowi Sieniawa pierwszego w historii awansu do klasy okręgowej i życzymy powodzenia               w przyszłym sezonie.

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości